wyszukaj   praca projekty domów księgarnia ebooki produkty finansowe
     
Konta bankowe
Kredyty mieszkaniowe
Kredyty gotówkowe
Kredyty samochodowe
Karty kredytowe
 
 
ABC INWESTOWANIA  |  RYNEK KAPITAŁOWY  |  METODY INWESTYCYJNE  |  EKONOMIA/FINANSE  |  PRZESIĘBIORCZOŚĆ  |  UNIA EUROPEJSKA  |  SŁOWNIK  |  WIADOMOŚCI
Architektura rynku   ·   Papiery wartościowe   ·   Giełda   ·   FOREX   ·   Fundusze inwestycyjne  
Państwa członkowskie   ·   Podstawy UE   ·   Wspólnoty UE   ·   Fundusze unijne   ·   Edukacja w UE   ·   Polityka UE  
Giełda   ·   Gospodarka   ·   Rynek walut   ·   Banki i finanse   ·   Nieruchomości   ·   Wydarzenia  
    strona główna serwisu   ustaw stronę jako startową   dodaj stronę do ulubionych   dziś jest: Poniedziałek, 21 Maja 2012

Strona główna   » Giełda  » Piątkowa przecena na Wall Street na razie bez większych konsekwencji
 
2010-07-19   Piątkowa przecena na Wall Street na razie bez większych konsekwencji
 

Inwestorzy na europejskich rynkach akcji wykazali się dziś sporą odpornością na fatalne nastroje swoich amerykańskich kolegów, którzy w piątek z determinacją sprzedawali papiery nie przejmując się przeceną. Co prawda sami też w piątek nie zachowywali się zbyt odważnie, ale tak dużych spadków, jak na Wall Street nie zdołali spowodować. Nie wytrąciły ich z równowagi także weekendowe informacje o węgierskich targach z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, zakończonych wstrzymaniem pomocy dla naszych bratanków, ani obniżenie ratingu Irlandii. Widać więc, że rynek aż tak słaby nie jest, jakby się wydawało jeszcze pod koniec poprzedniego tygodnia.

 

Polska GPW


Silne spadki na Wall Street w trakcie piątkowej sesji, dziś nie zrobiły na warszawskich inwestorach wielkiego wrażenia. WIG oraz indeks największych spółek traciły na początku dnia po około 0,4 proc., zaś wskaźniki małych i średnich firm zniżkowały po 0,6-0,7 proc. Jednak trudno to było uznać za wielką przecenę, szczególnie do sięgających 3 proc. piątkowych zniżek za oceanem. Co więcej, sytuacja zaczęła dość szybko się poprawiać. Jeszcze przed południem WIG20 wyszedł nieznacznie nad kreskę. Pomagała mu w tym poprawa nastrojów na parkietach europejskich. Pozostałe indeksy do odrabiania strat się nie kwapiły. Początkowo największe zniżki były udziałem banków oraz akcji Lotosu i PKN Orlen. Nie przekraczały one jednak 1 proc. Później podaż jednak odpuściła, a na poprawę w segmencie największych firm najmocniej pracowały rosnące o 1,4 proc. walory KGHM i nieznacznie im ustępujące papiery BRE. Po około 0,7 proc. w południe zyskiwały akcje BZ WBK, PZU i Telekomunikacji Polskiej. Przez większą część dnia indeks największych spółek poruszał się jednak w bardzo wąskim zakresie w okolicach 2380 punktów. Wielkich emocji więc nie było. WIG20 kończył dzień nieco powyżej tego poziomu, zyskując 0,28 proc., indeks szerokiego rynku wzrósł symbolicznie o 0,01 proc., wskaźnik średnich firm stracił 0,52 proc, zaś sWIG80 zniżkował o 0,26 proc. Obroty wyniosły prawie 1,23 mld zł.


Giełdy zagraniczne


Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła spadek indeksów, który po ośmiu z rzędu dniach zakończonych zwyżkami nie byłby niczym nadzwyczajnym. Nie byłby, gdyby nie jego skala, która mogła nieco zaskoczyć nawet najbardziej niedźwiedzio nastawionych graczy. Zniżka Dow Jones’a o 2,5 proc. oraz S&P500 o 2,9 proc. musiały zrobić wrażenie. Ten ostatni jednym ruchem stracił niemal połowę dorobku osiągniętego w czasie wspomnianej ośmiosesyjnej wspinaczki. Wrażenie robi też gwałtowna zmiana nastrojów inwestorów. Dopiero co cieszyli się z lepszych od prognozy wyników spółek i ignorowali niekorzystne dane makroekonomiczne. W piątek „dobre” wyniki kolejnych firm już nie zadziałały, a gorszy od oczekiwań odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów doprowadził do pokaźnej przeceny. Ten ostatni był jednak chyba tylko pretekstem. Prawdopodobnie do inwestorów dotarło, że perspektywy i amerykańskiej i globalnej gospodarki nie są najlepsze.


Inwestorzy na giełdach azjatyckich nie wystraszyli się nadmiernie wydarzenia mi na Wall Street. Przeważały co prawda spadki, ale ich skala nie była zbyt wielka. Giełda w Chinach pogorszeniem nastrojów nie przejęła się w najmniejszym stopniu. Shanghai B-Share zyskał 1,7 proc., a Shanghai Composite wzrósł o 2,1 proc. W tym przypadku zadziałały czynniki lokalne. Podobno tamtejsze władze mają budować więcej tanich mieszkań, co podbiło notowania firm deweloperskich.


Indeksy we Frankfurcie, Londynie i Paryżu zaczęły dzień blisko poziomu osiągniętego w trakcie piątkowego zamknięcia. Z marazmu wyrwały się po dwóch godzinach handlu „gwałtownym” skokiem zyskując po 0,4-0,5 proc. Niemieckie Ministerstwo Finansów poinformowało, że tamtejsza gospodarka przyspieszy tempo wzrostu w drugiej połowie roku. W tym samym czasie w górę poszły notowania kontraktów na amerykańskie indeksy. Oba te czynniki wpłynęły na poprawę nastrojów. A zanosiło się na spore kłopoty po informacji o obniżeniu ratingu Irlandii i zamieszaniu wokół wstrzymania pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla Węgier. Inwestorzy chyba już trochę zobojętnieli na tego typu bodźce. Jeszcze przed południem większość giełd zachowywała się tak, jakby nic się nie stało. Węgierski BUX tracił początkowo nawet 5 proc., jednak w ciągu kilku godzin skala spadku zmniejszyła się o połowę. Na pozostałych parkietach naszego regionu było całkiem spokojnie, indeksy zniżkowały po około 0,5 proc. Jedynie moskiewski RTS zwiększał swoją wartość o 0,5 proc. Przez większą część dnia zmiany wartości indeksów były już niezbyt wielkie. Po 1,4 proc. zyskiwały giełdy w Atenach i Madrycie, wczesnym popołudniem BUX zniżkował o niecałe 2 proc. Tuż po godzinie 16.00 CAC40 rósł o 0,25 proc. DAX zwyżkował o 0,4 proc., a FTSE o 0,1 proc.


Waluty


Na światowym rynku walutowym zrobiło się naprawdę ciekawie. Po czwartkowym rajdzie europejskiej waluty w górę, piątkowy poranek przyniósł krótkotrwałe uspokojenie nastrojów. Jednak jeszcze przed południem nastąpił kolejny atak, w wyniku którego kurs euro nieznacznie przekroczył poziom 1,3 dolara. Dopiero fatalne zachowanie się rynku akcji po publikacji złych danych, dotyczących nastrojów konsumentów uratowało „zielonego” przed dalszym osłabieniem. W poniedziałek rano wspólna waluta jeszcze trochę taniała, po doniesieniach o obniżeniu ratingu Irlandii i kłopotach Węgier. Osłabienie było jednak niewielkie. Kurs euro dotarł do 1,287 dolara, by w chwilę później ponownie wrócić w okolice 1,3 dolara. Poziomu tego nie pokonał, ale siła wspólnej waluty i jej odporność na złe informacje robiły wrażenie.


Na naszej walucie złe informacje z Węgier wrażenie zrobiły spore, ale podobnie jak w przypadku euro, krótkotrwałe. Rano za dolara trzeba było płacić 3,22 zł, jednak już po godzinie straty zostały w całości odrobione i „zielony” był o prawie 5 groszy tańszy. Kurs euro, po skoku do 4,15 zł, spadł do 4,11 zł. Handel frankiem zaczął się na rynku międzybankowym od 3,07 zł, szybko jednak można było się ze „szwajcarem” dogadać na poziomie 3,01 zł. Po południu złoty oddał jednak po 2 grosze z wcześniejszych wzrostów.


Podsumowanie


Testowanie przez nasze główne indeksy poziomów szczytu z końca maja na razie zakończyło się niepowodzeniem. Wskaźnik największych spółek zawrócił jeszcze zanim do niego dotarł. Podobnie wyglądało zachowanie indeksów małych i średnich firm, dla których ostatni szczyt przypadł na połowę czerwca. Wielkich konsekwencji taki obraz rynku nie robi, poza tym, że coraz bardziej wyraźnie widać, że od prawie trzech miesięcy znajdujemy się w trendzie bocznym i jest bardzo prawdopodobne, że w takim właśnie kierunku będziemy poruszać się jeszcze przez kilka tygodni. „Kalendarzowe” doświadczenia wskazują, że przełomu można spodziewać się w okolicach października.


Roman Przasnyski

Główny Analityk Gold Finance

  Zobacz także
Giełdy spokojnie czekały na wyniki bankowych stress testów
Bernanke nie zdołał powstrzymać wzrostów
Wyniki amerykańskich spółek nie dodały bykom skrzydeł
Niedźwiedzie znów przejmują inicjatywę
Piątkowa przecena na Wall Street na razie bez większych konsekwencji
Produkcja rośnie coraz szybciej
Byki mają coraz bardziej pod górkę
Dobre wyniki amerykańskich firm nie wystarczą
O wzrosty na giełdach wcale nie tak łatwo
Na giełdy wraca optymizm
Warszawska giełda odrabia zaległości, Tauron daje zarobić
Giełdy znów znalazły się w letargu
Warszawska giełda mocniejsza tylko od Moskwy
Byki muszą wykazać większą konsekwencję
 
 
  Najczęściej oglądane
Warszawska giełda wciąż w impasie   Inwestorzy będą czekać na Fed   Dzień oddechu w Europie. Przewidywalny scenariusz na GPW?   Możliwe spadki w Europie.   Dziś decyzja RPP. Możliwa podwyżka stóp procentowych.   Huśtawka nastrojów   Trudne chwile przed Europą.   Grecja w roli kozła.   Przeceny ciąg dalszy,   Spadki mogą przyspieszyć.  

  Inwestycje
Fundusze inwestycyjne
Lokaty i Obligacje
Rachunki inwestycyjne
Fundusze emerytalne
Lokaty strukturyzowane
Inwestycje alternatywne

  Najczęściej wyszukiwane
  ANALIZA  ANALIZA TECHNICZNA  Formacje  NYSE  akcja  bezrobocie  byk  forex  funkcja-stabilizacyjna  inflacja  moratorium  obligacje  olcha  pkb  popyt  rynek  umowa o dzieło  wolumen  wskazniki 

  Reklama
 
najlepsza strona teksty otwockie profesjonalne wynikiTempo treningu Tempo treninguCzy odchudzanie jest skuteczne Czy odchudzanie jest skuteczneNowoczesna technika ogrzewania Rekuperacjatabletki na odchudzanie tabletki na odchudzaniekatalog
c&a sklep
hotel
Tanie Wczasy Icmeler
Zobacz ciekawe gry online uzależnienie od gier hazardowych i innyc i dowiedz sie o cheatach!
darmowe pozycjonowanie
tłumaczenia symultaniczne
 
Słownik:    A  |  B  |  C  |  D  |  E  |  F  |  G  |  H  |  I  |  J  |  K  |  L  |  Ł  |  M  |  N  |  O  |  P  |  R  |  S  |  T  |  U  |  W  |  Z
2006 © Copyright
O portalu Partnerzy Patronaty Reklama