wyszukaj   praca projekty domów księgarnia ebooki produkty finansowe
     
Konta bankowe
Kredyty mieszkaniowe
Kredyty gotówkowe
Kredyty samochodowe
Karty kredytowe
 
 
ABC INWESTOWANIA  |  RYNEK KAPITAŁOWY  |  METODY INWESTYCYJNE  |  EKONOMIA/FINANSE  |  PRZESIĘBIORCZOŚĆ  |  UNIA EUROPEJSKA  |  SŁOWNIK  |  WIADOMOŚCI
Architektura rynku   ·   Papiery wartościowe   ·   Giełda   ·   FOREX   ·   Fundusze inwestycyjne  
Państwa członkowskie   ·   Podstawy UE   ·   Wspólnoty UE   ·   Fundusze unijne   ·   Edukacja w UE   ·   Polityka UE  
Giełda   ·   Gospodarka   ·   Rynek walut   ·   Banki i finanse   ·   Nieruchomości   ·   Wydarzenia  
    strona główna serwisu   ustaw stronę jako startową   dodaj stronę do ulubionych   dziś jest: Sobota, 4 Lutego 2012

Strona główna   » Giełda  » Niezbyt dobre dane już nie szkodzą giełdom
 
2010-08-16   Niezbyt dobre dane już nie szkodzą giełdom
 

Dziś na rynek napłynęły dane o niezbyt dużym znaczeniu dla giełdowej koniunktury. Nieco niższy niż oczekiwano okazał się odczyt wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Nowego Jorku, trochę gorszy był też wskaźnik sytuacji na rynku nieruchomości, nieco wyższy za to okazał się strumień kapitałów, płynących do Stanów Zjednoczonych. Efektem tej mieszanki były wciąż nienajlepsze nastroje na większości europejskich parkietów. Widać było jednak, że niedźwiedzie nie mają już zbyt wielkie siły, by sprowokować większe spadki indeksów. Początek sesji na Wall Street także wskazywał na próby odreagowania kilkudniowej zniżki.


Polska GPW


Poniedziałkowa sesja na warszawskiej giełdzie zaczęła się umiarkowanie optymistycznie. Główne indeksy zyskiwały na otwarciu po 0,4-0,5 proc, wskaźnik średnich spółek rósł o 0,15 proc. Jedynie sWIG80 znalazł się nieznacznie pod kreską. W ciągu pierwszej godziny byki poszły za ciosem i powiększyły skalę zwyżki. WIG20 zyskiwał już 0,8 proc., docierając do poziomu 2473 punktów. Tu jednak spotkały się ze zdecydowaną kontrą podaży. W ciągu kilkudziesięciu minut indeks znalazł się przez moment na minusie. Widać było wyraźnie, że nasz rynek uległ równie gwałtownie pogarszającej się sytuacji na głównych parkietach europejskich. Zbiegło się to z tąpnięciem kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy. W pierwszej, wzrostowej fazie notowań, stawka największych spółek była dość wyrównana. Większość z nich zyskiwała po 0,5-0,7 proc. Nieznacznie na plus wyróżniały się jedynie walory BRE i PKN Orlen. W trakcie osłabienia o 0,7 proc. zniżkowały akcje Telekomunikacji Polskiej a walory PZU traciły 0,3 proc. Nasz rynek na tle pozostałych parkietów trzymał się jednak nieźle, pozostając przez większą część sesji na niewielkim plusie. Finisz handlu był zdecydowanie pomyślny dla posiadaczy akcji. W tej fazie liderem były akcje Pekao, zyskujące ponad 3,5 proc. oraz zwyżkujące o ponad 2 proc. papiery PKN Orlen. Ostatecznie indeks największych spółek zyskał 1,26 proc., WIG wzrósł o 0,87 proc., mWIG40 zwiększył swoją wartość o 0,16 proc. a sWIG80 o 0,23 proc. Obroty były jednak bardzo niskie i wyniosły zaledwie 646 mln zł.


Giełdy zagraniczne


W trakcie piątkowej sesji na Wall Street bykom nie udało się powstrzymać ruchu indeksów w dół. Dwukrotnie w ciągu dnia doprowadziły do tego, że znalazły się one nad kreską, jednak nie były w stanie utrzymać swej zdobyczy. S&P500 zakończył notowania spadkiem o 0,4 proc. Nieco lepiej szło im w przypadku Dow Jones’a, który zniżkował o niecałe 0,2 proc. Jeśli publikowane w tym tygodniu dane makroekonomiczne nie dadzą pozytywnego impulsu, trudno będzie myśleć o poprawie sytuacji na giełdzie. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się ruch w bok.


Tydzień na giełdach azjatyckich rozpoczął się od przewagi wzrostów. Jedynie Nikkei kontynuował spadkową serię, trwającą od końca lipca. W jej efekcie stracił już w sumie prawie 6 proc. Dziś zniżka sięgnęła 0,6 proc. Powodem były rozczarowujące dane dotyczące dynamiki japońskiej gospodarki, która wzrosła o jedynie 0,4 proc., podczas gdy spodziewano się zwyżki o 2,3 proc. Zupełnie odmiennie przedstawia się sytuacja na giełdzie w Chinach. Po zwyżce Shanghai B-Share o 1,3 proc. i wzroście Shanghai Composite o 2,1 proc., oba indeksy znalazły się na poziomie najwyższym od końca kwietnia. Od majowego dołka zyskały już 27 proc. W górę o 0,5-0,6 proc. poszły dziś także wskaźniki w Hong Kongu i na Tajwanie.


Sesja na głównych parkietach europejskich zaczęła się dziś od niewielkich wzrostów. W Londynie indeks zyskiwał na otwarciu 0,1 proc., w Paryżu i Frankfurcie rosły po 0,3 proc. W pierwszych godzinach handlu CAC40 wyraźnie słabł schodząc nieznacznie pod kreskę, DAX zaś zwiększył skalę zwyżki do 0,7 proc. Na giełdach naszego regionu sytuacja przed południem była dość zróżnicowana. Po około 1 proc. rosły indeksy w Bukareszcie i Pradze, w Budapeszcie zwyżka sięgała 0,5 proc. Po początkowym wzroście o 0,3 proc., moskiewski RTS osunął się dynamicznie i już po godzinie notował spadek o 0,5 proc. Na niewielkim minusie był także indeks w Sofii. Sytuacja na wszystkich parkietach szybko jednak się pogorszyła. CAC40 po kilkudziesięciu minutach handlu tracił już 0,8 proc., DAX szedł w dół o 0,6 proc. a FTSE zniżkował o 0,4 proc. W ciągu dnia zmiany były niewielkie i nastroje nie uległy poprawie. Tuż po godzinie 16.00 indeks w Paryżu tracił 0,5 proc. a we Frankfurcie i Londynie zniżki sięgały 0,1 proc.


Waluty


Poprzedni tydzień należał do bardzo nieudanych dla wspólnej waluty. Niemal przez cały czas traciła ona na wartości. Dziś rano ta tendencja była jeszcze kontynuowana. Kurs euro wyniósł 1,273 dolara, spadając do poziomu najniższego od połowy lipca. Pogłębienie spadku sprowokowało jednak szybko do większego odbicia i jeszcze przed południem euro zdrożało do 1,283 dolara. Wpływ na poranne pogorszenie się nastrojów miały doniesienia z Japonii, wskazujące, że w trzeciej pod względem wielkości gospodarce świata też widać wyraźnie spadek tempa wzrostu. Po wcześniejszych informacjach ze Stanów Zjednoczonych i Chin, tworzy to obraz daleki od niedawnego jeszcze optymizmu. Ostatnie dni przyniosły sporą nerwowość na naszym rynku. Przy dużych wahaniach w ciągu dnia, koniec poprzedniego tygodnia to osłabienie naszej waluty do prawie 3,15 zł za dolara. Dziś rano mieliśmy wyraźne odreagowanie tej przeceny i powrót do 3,1 zł, jednak dość szybko złoty znów zaczął tracić siły. Podobnie działo się w przypadku euro, które najpierw staniało do poniżej 3,99 zł, by po kilkudziesięciu minutach powróciło do poziomu lekko powyżej 4 zł. Frank konsekwentnie kontynuował rozpoczętą jeszcze w piątek tendencję zwyżkową. W piątek rano można było go kupić po nieco mniej niż 2,95 zł, dziś przed południem dynamicznie przekroczył barierę 3 zł. Pod koniec dnia złoty odrobił nieco strat, zyskując wobec głównych walut po około 1-2 grosze.


Podsumowanie


Przecena na naszym rynku została powstrzymana. Indeks największych spółek na razie skutecznie broni się przed spadkiem poniżej poziomu 2445 punktów, mimo nienajlepszych nastrojów na głównych giełdach światowych. O wielkiej sile naszego parkietu nie ma jednak mowy, nawet mimo dzisiejszego sporego wyskoku na zamknięciu notowań. Widać raczej wahania inwestorów i wyczekiwanie na poważniejsze impulsy. Na wstrzymywanie się z decyzjami wskazują także bardzo niskie od kilku dni obroty.



Roman Przasnyski

Główny Analityk Gold Finance

  Zobacz także
Byki spędzą weekend na liczeniu strat
Gorsze dane zza oceanu dały pożywkę niedźwiedziom
Giełdowym inwestorom wciąż brak zdecydowania
Amerykanie mniej budują ale więcej produkują, giełdy lekko w górę
Niezbyt dobre dane już nie szkodzą giełdom
Bardzo dobre dane z Europy nie poprawiły nastrojów na giełdach
Inwestorzy przymykają oko na złe dane gospodarcze
Obawy o globalną gospodarkę zmusiły inwestorów do odwrotu
Na giełdach nerwowo przed posiedzeniem Fed
Byki liczą na dostawę dolarów z amerykańskiej rezerwy federalnej
Złoto, dolar i pszenica
Indeksy nie runęły po danych z amerykańskiego rynku pracy
Byki bezsilne wobec bezrobotnych Amerykanów
W amerykańskich usługach lepiej, na giełdach tak sobie
 
 
  Najczęściej oglądane
Giełdowa huśtawka nastrojów   Chwiejna hossa na miedzianych nogach   Nastroje nadal dobre, ale sił już może brakować   Spokojna korekta na koniec   Korekta nie może się przebić   W oczekiwaniu na nowe impulsy   Kontynuacji zrywu nie będzie. Skala korekty miarą siły rynku.   Unijny szczyt nie budzi nadziei   Brak zdecydowania może być kosztowny   Bernanke daje szansę bykom  

  Inwestycje
Fundusze inwestycyjne
Lokaty i Obligacje
Rachunki inwestycyjne
Fundusze emerytalne
Lokaty strukturyzowane
Inwestycje alternatywne

  Najczęściej wyszukiwane
  ANALIZA TECHNICZNA  Formacje  akcja  akcje  bezrobocie  byk  dywergencja  funkcja-stabilizacyjna  inflacja  lotto  monopol  moratorium  obligacje  olcha  polityka  popyt  rynek  wskazniki  wychowanie 

  Reklama
 
nieruchomości legionowo - sprzedaż i wynajem mieszkań, domów, działekdoswiadczeniebanki onlinerodzaje kredytowBiuro wirtualne WarszawaNajlepszy druk wielkoformatowy zakupisz w drukarni JET
domy częstochowa
www.oknoplast-group.sk dvere
tynki cementowo wapienne
www.blog.twoja-rozrywka.eu
Accountant Warsaw
telewizory Thomson
 
Słownik:    A  |  B  |  C  |  D  |  E  |  F  |  G  |  H  |  I  |  J  |  K  |  L  |  Ł  |  M  |  N  |  O  |  P  |  R  |  S  |  T  |  U  |  W  |  Z
2006 © Copyright
O portalu Partnerzy Patronaty Reklama