wyszukaj   praca projekty domów księgarnia ebooki produkty finansowe
     
Konta bankowe
Kredyty mieszkaniowe
Kredyty gotówkowe
Kredyty samochodowe
Karty kredytowe
 
 
ABC INWESTOWANIA  |  RYNEK KAPITAŁOWY  |  METODY INWESTYCYJNE  |  EKONOMIA/FINANSE  |  PRZESIĘBIORCZOŚĆ  |  UNIA EUROPEJSKA  |  SŁOWNIK  |  WIADOMOŚCI
Architektura rynku   ·   Papiery wartościowe   ·   Giełda   ·   FOREX   ·   Fundusze inwestycyjne  
Państwa członkowskie   ·   Podstawy UE   ·   Wspólnoty UE   ·   Fundusze unijne   ·   Edukacja w UE   ·   Polityka UE  
Giełda   ·   Gospodarka   ·   Rynek walut   ·   Banki i finanse   ·   Nieruchomości   ·   Wydarzenia  
    strona główna serwisu   ustaw stronę jako startową   dodaj stronę do ulubionych   dziś jest: Sobota, 4 Lutego 2012

Strona główna   » Giełda  » Byki sprowokowały podaż zbyt odważnym atakiem
 
2010-03-17   Byki sprowokowały podaż zbyt odważnym atakiem
 

Wczorajsza euforia była dziś na warszawskim parkiecie kontynuowana jedynie
do południa. Śmiały atak byków, dzięki któremu doprowadziły indeks największych spółek w pobliże rekordu całej ponad rocznej hossy, sprowokował część posiadaczy akcji
do sprzedaży. Bardzo wysokie obroty świadczą, że nie była to mała grupa. Z drugiej jednak strony, ktoś przecież te papiery kupował, i to wcale nie po najniższych cenach, szczególnie jeśli spojrzeć na notowania walorów PKN Orlen.


Polska GPW


Po wtorkowym wzroście indeksu największych spółek o 2,2 proc., byki ani myślały dziś o odpoczynku. WIG20 zaczął dzień od zwyżki o ponad 1 proc., zostawiając w tyle pozostałe wskaźniki. Pozazdrościł im rekordowo wysokich poziomów i postanowił się poprawić. Sztuka ta udała mu się niemal około południa, gdy dotarł do poziomu 2496,9 punktu. Do „maksa” zabrakło więc niespełna 5 punktów. Byki dostały jednak zadyszki
i wskaźnik dał się zepchnąć o prawie 30 punktów.


Początek handlu nie wskazywał na wielką chęć zwyżki. Z grona największych spółek po ponad 1 proc. zyskiwały jedynie walory BZ WBK, Lotosu i PKO. Po godzinie akcje gdańskiej rafinerii rosły już o 2,5 proc., ale to już nie robiło takiego wrażenie, bo papiery PKN Orlen w tym czasie zyskiwały ponad 5 proc. O prawie 2,5 proc. w górę poszły też akcje „zaniedbywanej” ostatnio przez inwestorów Telekomunikacji Polskiej.


Mimo optymistycznego początku sesji na Wall Street i dobrych informacji o wzroście produkcji naszego przemysłu, indeksy nie wróciły już do wysokich poziomów
z przedpołudnia. Ostatecznie indeks największych spółek zyskał 0,84 proc., WIG wzrósł
o 0,74 proc., mWIG40 zwyżkował o 0,34 proc., a sWIG80 o 0,46 proc. Obroty na rynku akcji osiągnęły bardzo wysoki poziom 2,27 mld zł.


Giełdy zagraniczne


Hossa trwa i tak najkrócej można scharakteryzować stan rynku. Nakręcił ją Fed
i on ją zgasi. Na razie nie ma zamiaru. Wczoraj znów usłyszeliśmy odroczenie wyroku bez uzasadnienia i lejącą miód na bycze serca formułkę „przez dłuższy czas”. Mowa oczywiście o przedłużeniu „epoki niskich stóp procentowych”. Nic więcej się nie liczy. Właściwie, jak
na tak fantastyczną wiadomość, reakcja inwestorów była dość powściągliwa. Po publikacji komunikatu po posiedzeniu komitetu otwartego rynku rynkiem trochę zakołysało, ale S&P500 zyskał zaledwie 5 punktów. Dorobek całej sesji wyniósł niecałe 9 punktów.
O szczegóły nie ma co się spierać, trend jest widoczny gołym okiem, a indeksy ustanowiły nowe jego rekordy (za wyjątkiem Dow Jonesa, ale i on pewnie wkrótce sobie tym poradzi). Wszystko wskazuje na to, że teraz na rynku mogą zacząć się ścierać dążenia tych, dla których „dłuższy czas” wcale nie jest tak długi, z tymi, którzy uważają, że czasu mają wystarczająco dużo. To zaś może skutecznie temperować siłę ewentualnego ruchu w górę lub sprzyjać nerwowym skokom indeksów to w jedną, to w drugą stronę. Przy sprzyjających okolicznościach, czyli utrzymywaniu się wysokiego bezrobocia i niskiej inflacji, można spodziewać się kontynuacji „hossy” przynajmniej do października.


W Azji inwestorzy mieli podwójny powód do zadowolenia. Pierwszy to decyzja Fed, a drugi to pozostawienie stóp na dotychczasowym poziomie w Japonii oraz podwojenie programu wspomagającego ekspansję kredytową banków. Nic dziwnego, że zdecydowanie przeważały wzrosty. Nikkei zwiększył swoją wartość o 1,17 proc. Zdecydowanie poprawiły się nastroje na giełdzie w Chinach, gdzie indeksy wzrosły o 1,7-1,9 proc. Prawie 2 proc. zwyżkę zanotowano na Tajwanie, w Hong Kongu wskaźnik rósł o 1,7 proc. Liderem wzrostów był jednak parkiet w Dżakarcie, gdzie indeks zyskał aż 3,25 proc.


Główne parkiety europejskie zaczęły dzień od niewielkich wzrostów. W Paryżu indeks zyskiwał 0,2 proc., we Frankfurcie o 0,4 proc., a w Londynie 0,1 proc. Do południa skala zwyżki powiększyła się do około 0,7 proc. FTSE osiągnął poziom najwyższy od ponad roku, zbliżając się do 10 tys. punktów. DAX i CAC40 zbliżają się do szczytu z połowy stycznia i nowego rekordu hossy.


Na giełdach naszego regionu indeksy rosły, ale skala zwyżek była mocno zróżnicowana. W Bukareszcie, Pradze i Moskwie sięgały one 1,4-1,7 proc., w Warszawie
2 proc., zaś w Budapeszcie i Sofii zaledwie 0,2-0,4 proc. Węgierski BUX we wtorek zyskał aż 3,1 proc., więc dziś mógł sobie „pozwolić” na mały odpoczynek. W drugiej części dnia zszedł nawet nieznacznie pod kreskę. Na pozostałych parkietach do końca sesji zmiany były niezbyt wielkie.


Waluty


Dolar tracił siły niemal cały wtorek i publikacja komunikatu w sprawie stóp procentowych niewiele tu zmieniła. Tuż przed godziną 20.00 „zielony” próbował nawet kontratakować. Ostatecznie jednak euro zdrożało z 1,365 do 1,376 dolara, czyli o ponad
1 centa. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że przez najbliższe dni, a może
i tygodnie, będziemy obserwować mocniejsze odreagowanie przez wspólną walutę sporych strat poniesionych od początku grudnia ubiegłego roku. Dziś do południa obserwowaliśmy taką właśnie tendencję, z próbą pokonania poziomu 1,38 dolara. W drugiej części dnia amerykańska waluta zdołała się umocnić, dochodząc do 1,373 dolara za euro.


Nasza waluta miała świetną okazję, by się umocnić i skwapliwie z niej skorzystała. Dolar taniał wczoraj o prawie 4 grosze i zakończył dzień na poziomie 2,82 złotego. Kurs euro także dostał nieźle w kość, choć w jego przypadku nie obyło się bez dość silnych wahań. Ostatecznie jednak wspólną walutę wieczorem można było kupić za 3,87 zł. Franka wyceniano na niecałe 2,67 zł. Dziś handel zaczął się od kontynuacji tej tendencji. Rano dolara można było kupić już po 2,79 zł. Do rocznego minimum kursu „zielonego” brakuje tylko 10 groszy. Euro rano staniało jeszcze o grosz, jednak szybko powróciło w okolice wczorajszego zamknięcia. Podobnie było w przypadku franka, za którego początkowo trzeba było płacić nieco mniej niż 2,66 zł, a około południa o niemal grosz drożej.


Podsumowanie


Byki na warszawskim parkiecie nieco chyba przesadziły dziś z optymizmem. Po tym jak indeks największych spółek zbliżył się do poziomu rekordowego w całej ponad rocznej tendencji wzrostowej, natrafiły na spory opór ze strony podaży. Z drugiej strony, trudno się było spodziewać, by maksimum ustanowione zostało z marszu przy niemal całkowicie biernej postawie chętnych do realizacji zysków. Cofnięcie spod szczytu nie było zbyt duże
i po chwilowej korekcie bardzo prawdopodobne wydaje się jego pokonanie. To jednak zależeć będzie od sytuacji na Wall Street. Tam ostatnia zwyżka trwa nieprzerwanie
od trzynastu sesji. Można się więc spodziewać przynajmniej kilkudniowej korekty spadkowej.


Roman Przasnyski

Główny Analityk Gold Finance

  Zobacz także
Wiedźmy odleciały, zabierając ze sobą obroty i zostawiając korektę
Koniunktura idzie w górę coraz mocniej
Warszawskie wiedźmy mocno zakręciły kursami akcji
Przyszedł czas na odpoczynek po wzrostach
Byki sprowokowały podaż zbyt odważnym atakiem
Byki sprowokowały podaż zbyt odważnym atakiem
Niskie stopy, tani dolar, piekła nie ma
Korekta zwiędła, zanim zdołała się rozwinąć
Zatrudnienie spada coraz wolniej, płace idą w górę
Dobre dane zza oceanu nie zapobiegły korekcie
Inflacja wreszcie daje za wygraną
Wall Street wciąż w byczych nastrojach, reszta świata nie ma wyjścia
Dobre dane zza oceanu nie pomogły bykom
Hossa ani myśli rezygnować, ale wątpliwości nie brakuje
 
 
  Najczęściej oglądane
Giełdowa huśtawka nastrojów   Chwiejna hossa na miedzianych nogach   Nastroje nadal dobre, ale sił już może brakować   Spokojna korekta na koniec   Korekta nie może się przebić   W oczekiwaniu na nowe impulsy   Kontynuacji zrywu nie będzie. Skala korekty miarą siły rynku.   Unijny szczyt nie budzi nadziei   Brak zdecydowania może być kosztowny   Bernanke daje szansę bykom  

  Inwestycje
Fundusze inwestycyjne
Lokaty i Obligacje
Rachunki inwestycyjne
Fundusze emerytalne
Lokaty strukturyzowane
Inwestycje alternatywne

  Najczęściej wyszukiwane
  ANALIZA TECHNICZNA  Formacje  akcja  akcje  bezrobocie  byk  dywergencja  funkcja-stabilizacyjna  inflacja  lotto  monopol  moratorium  obligacje  olcha  polityka  popyt  rynek  wskazniki  wychowanie 

  Reklama
 
prawidlowy kredyt hipotecznymarketing marketing-biznes-ekonomia biznes-ekonomiarynek nieruchomościCo to jest Ogłoszenie testamentu . Łatwe tłumaczenie terminów prawnych.frezarkapiece wolnostojące
mieszkania białystok
lampy ostrzegawcze
profesjonalne filmowanie imprez
apartamenty poznań
kozaki
baseny ogrodowe
 
Słownik:    A  |  B  |  C  |  D  |  E  |  F  |  G  |  H  |  I  |  J  |  K  |  L  |  Ł  |  M  |  N  |  O  |  P  |  R  |  S  |  T  |  U  |  W  |  Z
2006 © Copyright
O portalu Partnerzy Patronaty Reklama