wyszukaj   projekty domów biblioteka inwestora produkty finansowe   
     
Konta bankowe
Kredyty mieszkaniowe
Kredyty gotówkowe
Kredyty samochodowe
Karty kredytowe
 
 
ABC INWESTOWANIA  |  RYNEK KAPITAŁOWY  |  METODY INWESTYCYJNE  |  EKONOMIA, FINANSE  |  PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ  |  UNIA EUROPEJSKA  |  SŁOWNIK  |  RYNKI
Państwa członkowskie   ·   Podstawy UE   ·   Wspólnoty UE   ·   Fundusze unijne   ·   Edukacja w UE   ·   Polityka UE  
Giełda   ·   Komunikaty ze spółek   ·   Fundusze inwestycyjne   ·   Rynek walut   ·   Blogi  
    strona główna serwisu   ustaw stronę jako startową   dodaj stronę do ulubionych   dziś jest: Sobota, 31 Lipca 2010

Strona główna   » Komentarze  » Warszawskie wiedźmy mocno zakręciły kursami akcji
 
  Warszawskie wiedźmy mocno zakręciły kursami akcji
 

Można sądzić, że gdyby nie dzień rozliczania kontraktów terminowych, indeksy
na warszawskim parkiecie zaliczyłyby sporą korektę. Zanosiło się na to przez większą część dnia. Mocne spadki akcji sporej części spółek wchodzących w skład WIG20, błyskawicznie „poszły w niepamięć” i zamieniły się w mocne wzrosty. „Inwestorzy” nie zważali
na pogorszenie się nastrojów ani na głównych giełdach europejskich, ani na Wall Street. Dziś nie liczyło się nic, poza rozliczeniem kontraktów. Fixing znów przyniósł zniżkę indeksów. W poniedziałek będzie normalnie.


Polska GPW


Główne indeksy warszawskiej giełdy zaczęły ostatni dzień tygodnia w okolicach czwartkowego zamknięcia. Wskaźnik średnich spółek tracił 0,1 proc., a sWIG80 rósł o 0,25 proc. Nastroje szybko jednak się pogorszyły i po godzinie handlu WIG20 zszedł do poziomu 2417 punktów, oddalając się od rekordu o ponad 80 punktów i tracąc ponad 1 proc. Spośród największych spółek słabo zachowywały się akcje Telekomunikacji Polskiej, KGHM i Pekao. Liderem spadków były jednak papiery walory Biotonu, tracące ponad 8 proc.
i Agory, zniżkujące o ponad 5 proc. Nieznacznie w tyle zostawały akcje Cersanitu i PBG, zniżkujące po ponad 4 proc. Dzień rozliczania kontraktów terminowych jednak dał znać
o sobie i około godziny 15.00 sytuacja uległa diametralnej zmianie. Spadki „zniknęły”
z tablicy notowań i nawet akcje niedawnych outsiderów poszły ostro w górę. WIG20 zyskiwał nawet 1,7 proc. Na końcowym fixingu wszystko wróciło do „normy”. Indeks największych firm stracił ostatecznie 0,16 proc., WIG zniżkował o 0,31 proc., mWIG40 spadł o 0,81 proc., a sWIG80 zwiększył swoją wartość o 0,27 proc. Obroty na rynku akcji były dziś gigantyczne. Wyniosły 4,4 mld zł, czyli trzykrotnie więcej niż w czwartek. Z tego prawie miliard złotych zrealizowano w trakcie końcowego fixingu.


Giełdy zagraniczne


Korekta na Wall Street wyraźnie się ociąga. S&P500 „stracił” w czwartek 0,03 proc. Byki nie chcą oddać pola. Dow Jones wcale o niej nie myśli, zajmując się nieco spóźnionym biciem rekordów, Nasdaq się do tego szykuje. Hossa trwa i nie ma co narzekać. W Azji zdecydowanie przeważały zwyżki. Lekko traciły jedynie Malezja i Filipiny. Po czwartkowym spadku straty odrabiał Nikkei, rosnąc o 0,75 proc. Tym razem idealnie równo, po 0,71 proc. zyskiwały indeksy na giełdzie w Szanghaju.


Optymistycznie zaczęła się też piątkowa sesja w Europie. Indeksy w Paryżu
i Londynie zyskiwały rano po prawie 0,4 proc. Londyński FTSE rósł o 0,2 proc. Do południa skala zwyżki jeszcze nieco się zwiększyła. W naszym regionie sytuacja była zróżnicowana. W Bukareszcie, Budapeszcie i Sofii indeksy zyskiwały po około 0,6 proc. W Pradze, Moskwie i Warszawie po 0,6 proc. traciły.

W ciągu dnia nerwowo wahania przeżywał DAX, końcówka sesji przyniosła osłabienie
na większości parkietów, szczególnie widoczne w Paryżu. Nastroje pogorszyły się
po słabym początku handlu na Wall Street.


Waluty


Wspólna waluta trzymała fason na nieprzesadnie wysokim poziomie 1,36 dolara jedynie w porannej części handlu. Jeszcze przed południem „zielony” zdecydowanie się umocnił, spychając kurs euro do 1,355 dolara, najniżej od 10 marca. Trudno doszukiwać się racjonalnego uzasadnienia tego ruchu, jednak wszystko wskazuje, że euro nie jest najbardziej pożądaną przez inwestorów walutą. Pod koniec dnia kurs euro zbliżył się
do 1,35 dolara.


Koniec tygodnia nie jest najbardziej przyjemny dla naszej waluty. Jednak eksporterzy z jej osłabienia z pewnością się cieszą. Pomagają im przedstawiciele ministerstwa finansów, których martwi zbyt silny złoty. Dziś osłabił się więc wyraźnie. Dolar zdrożał o 3 grosze i trzeba było za niego płacić 2,87 zł. Od środy zyskał 7,5 grosza. Za euro około południa trzeba było płacić 3,89 zł, o 2 grosze więcej niż w czwartek
i o 3 grosze więcej niż w środę. Kurs franka trzymał się w okolicach 2,69-2,71 zł. Do końca dnia kursy niemal się nie zmieniły.


Podsumowanie


Dziś rynek zafundował nam sporą huśtawkę nastrojów. To oczywiście „zasługa” wygasania kontraktów terminowych. We wcześniejszych komentarzach trochę zapomniano o „eksploatowaniu” tego tematu, a jeśli już była o nim mowa, to w kontekście mocno uspakajającym. Okazało się, że niesłusznie spodziewano się niewielkich zmian. Minorowe nastroje, panujące przez większą część dnia, jak za dotknięciem „czarodziejskiej różdżki” zmieniły się w euforię i niemal równo z rozpoczęciem się ostatniej godziny notowań indeks największych spółek wystrzelił w górę, rosnąc o ponad 1,7 proc. Na fixingu było jednak już spadkowo. Bardzo mocno wzrosły obroty. Znów widać więc „rękę” sporego gracza.


Roman Przasnyski

Główny Analityk Gold Finance

 


Umów się na bezpłatne spotkanie - zacznij zarabiać od zaraz!

  • fundusze osiągające wysokie zyski 172% w ciągu 3 lat*
  • ponad 100 funduszy inwestycyjnych bez prowizji i opłat
  • plany Oszczędzania na przyszłość Twojego Dziecka
  • inwestujesz i odbierasz PREZENT- nawigację GPS Garmin Nuvi 200
Opis produktu     Wyślij wniosek
 
  Słowa kluczowe
 
  Reklama
 

matura z historii
 
 
Słownik:    A  |  B  |  C  |  D  |  E  |  F  |  G  |  H  |  I  |  J  |  K  |  L  |  Ł  |  M  |  N  |  O  |  P  |  R  |  S  |  T  |  U  |  W  |  Z
2006 © Copyright     
Giełdowe FAQ AT on-line O portalu Kontakt Partnerzy Patronat Reklama Mapa strony